Aktualny czas: 19.06.2018, 19:55 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nordkapp zimą - Śniegiem po oczach
marco Offline
ADMIN
******
Super moderatorzy

Liczba postów: 4,574
Liczba wątków: 697
Dołączył: Aug 2012
Reputacja: 16
#9
RE: Nordkapp zimą - Śniegiem po oczach
Na szczycie przy globusie zrobiłem się główna atrakcją. Nerwowy pan z samochodu zabezpieczającego nawet nie podchodził tak był zły ale za to pogratulował mi kierowca wielkiego pługa no i oczywiście pasażerowie autobusów wycieczkowych. To było naprawdę fantastyczne. Niestety po 40 min przyszedł czas na zjazd, gdyż światło dzienne jest tam tylko przez 3h. Na powrocie kiedy przy pięknej pogodzie zobaczyłem jakimi podjazdami wjechałem, a nie wiedziałem tego przez śnieżyce to lekko mi nogi zadrżały ponieważ musiałem teraz zjechać na dół co zazwyczaj jest znacznie trudniejsze. Długo jechałem na dół, a za mną nerwowy pan w pomarańczowym samochodzie. Kiedy już zjechałem z gór na nadmorskie proste drogi to dopiero poczułem się bardzo szczęśliwy, że udało się zdobyć Nordkapp.

.


______________
Jazda bez granic
03.03.2018, 00:11
Strona WWW Szukaj Odpowiedz
marco Offline
ADMIN
******
Super moderatorzy

Liczba postów: 4,574
Liczba wątków: 697
Dołączył: Aug 2012
Reputacja: 16
#10
RE: Nordkapp zimą - Śniegiem po oczach
Po dotarciu na nocleg kolejnym etapem był kierunek Szwecja i finalnie zrealizowanie planu dotarcia na Elefantentreffen w Niemczech. Jadąc w dół Finlandią trafiłem na mrozy gdzie temperatura spadała do minus 32 stopni, co było ekstremalnym wyzwaniem. Motocykl był cały szary z mrozu, zamarzły mi hamulce, starter i wszystkie linki, a nawet lampy, na których zrobiła się gruba warstwa lodu. Robiąc postoje nie wyłączałem motocykla, tak jak miejscowi nie wyłączali swoich samochodów. Żeby odmrozić hamulce i linki użyłem palnika gazowego, takiej zapalarki, którą wiozłem pod odzieżą żeby gaz nie zamarzł i tak dojechałem na nocleg. To były ciężkie dwa dni. W Szwecji żeby zdążyć na prom na 2 w nocy zrobiłem za jednym razem trasę o długości 830 km, umordowany zdążyłem i dojechałem do Trelleborga. Promem dostałem się do Niemiec gdzie było nagle zrobiło się lato, 8 stopni na plusie.

.


______________
Jazda bez granic
03.03.2018, 00:11
Strona WWW Szukaj Odpowiedz
marco Offline
ADMIN
******
Super moderatorzy

Liczba postów: 4,574
Liczba wątków: 697
Dołączył: Aug 2012
Reputacja: 16
#11
RE: Nordkapp zimą - Śniegiem po oczach
Bardzo dziwne uczucie, poczułem że potrzebuję aklimatyzacji żeby wrócić do dodatnich temperatur. Tak przejechałem część Niemiec i dojechałem na Bawarię na zimowy zlot Elefantentreffen gdzie przywitali mnie koledzy i śledzący fanpage f:sniegiempooczach. Na samym zlocie było bardzo hucznie i wesoło ale to zostawię na oddzielną relację. Niestety na zlocie było jedno wielkie błoto i tak śnieg zamienił się w glinę. Z całej trasy wróciłem do domu w asyście przyjaciół łącznie pokonując 7 tyś km robiąc jednej zimy w jednym roku Nordkapp i Elefantentreffen. Czy zrobiłbym to jeszcze raz? Oczywiście ze tak!
LWG marco

.


______________
Jazda bez granic
03.03.2018, 02:18
Strona WWW Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości