11.09.2025, 22:00
Pamiętam, że przy sprzedaży mieszkania musiałem załatwić certyfikat energetyczny. Na początku myślałem, że to zbędny wydatek, ale nabywca od razu go docenił. Dla niego to był argument, że mieszkanie jest w dobrej kondycji. Certyfikat energetyczny dodał ofercie wiarygodności. Transakcja poszła szybciej i bez zbędnych pytań. Teraz wiem, że to nie tylko formalność.